PoWtŚrCzPtSoNd
0102030405
06070809101112
13141516171819
20 212223242526
2728293031

Udostępnij:

Mariusz Pozytywnie Zakręcony

Poniedziałek, 20 lipca, 2015, #Organizacje Pozarządowe, #Aktualności, #Liderzy Dąbrowskiej Pozarządówki

Rower to jego pasja, to integralna część jego życia. Chce zarażać nią ludzi, chce uczyć dobrych praktyk i „zielonej mobilności”. Poznajcie Mariusza Ziacha, ze Stowarzyszenia Pozytywnie Zakręceni.

 

Jak zaczęła się Twoja sportowa przygoda?

Od zawsze miałem inklinacje do sportu. Jak u każdego, zaczęło się od piłki nożnej. Potem była siłownia, trener personalny i miłość do Tatr. Nieco wcześniej, w szkole podstawowej i średniej zaliczałem również starty w biegach długodystansowych i mecze piłki ręcznej. Jednak to rower dał mi w końcu największą frajdę. Pasja pojawiła się, kiedy wraz z kolegami odkryłem, ile można zwiedzić, do jakich, niedostępnych samochodem miejsc, można dotrzeć na rowerach. No i to wspaniałe uczucie zmęczenie po całodziennym pedałowaniu. Zjeździliśmy Jurę wzdłuż i wszerz.

Jazda sportowa zaczęła się w momencie, gdy kupiłem rower szosowy. Zacząłem obracać się w towarzystwie zagłębiowskich kolarzy i triathlonistów – te znajomości pomogły potem przy organizacji Dąbrowa Górnicza Triathlon (mocno wspierała nas szczególnie ekipa Triathlon X-Team i Piotr Czopek z Weltour).

Jednocześnie powróciłem do biegania… przez zimę - warunki zwykle do jeżdżenia na rowerze wtedy średnie, a uzależnienie od aerobowego wysiłku nadal daje znać o sobie. Debiut biegowy miał miejsce w Półmaratonie Dąbrowskim. Był pokłosiem zakładu, miał być precedensem, a okazało się, że to pierwszy z wielu startów na różnych dystansach. Nie emocjonuję się miejscami, pucharkami, nagrodami, choć to bez wątpienia miłe dodatki. Najważniejsze jest stawanie się lepszym, rozwój, i ludzie, których się spotyka – podczas treningów, zawodów. Można powiedzieć, że stawiam na „sport towarzyski”.

 

Przygoda ze sportem rozpoczęła się na dobre, ale również okazała się pomysłem na życie. Pomysł, który poza sportem jest również związany z działalnością w organizacjach pozarządowych.

Wiedziałem, że w Dąbrowie działa organizacja, która zajmuje się imprezami biegowymi. Postanowiłem w jednej z nich wystartować. Była to Dycha Spadających Liści, organizowana przez SRS Aktywna Dąbrowa w 2011 roku. Korzystając z okazji zacząłem rozmawiać z organizatorem o możliwości organizacji imprezach kolarskich. Piotr Seremet – prezes SRS, powiedział, ze najpierw chce organizować dobre biegi, od tamtego czasu pomagam w osiągnięciu tego celu jako  fundraiser i koordynator pucharu biegowego. Za jakiś tam sukces uważam, że udało nam się wyjść poza strefę komfortu organizacyjnego i przeprowadzić Maraton Pustyni Błędowskiej, który obecnie jest naszą flagową imprezą.

Reprezentując Aktywną Dąbrowę zasiadam w Zespole ds. Polityki Rowerowej Dąbrowy Górniczej.

Od kilku lat w całym GZM, ale zwłaszcza w naszym mieście, panuje korzystny klimat dla zielonej mobilności. Jej integralną częścią jest rower. Coraz więcej rowerzystów można spotkać w miastach, nie tylko jak do tej pory - na obrzeżach czy terenach zielonych. I trochę tak na tej fali powstali Pozytywnie Zakręceni. Jednak jak pokazuje choćby nasz pierwszy projekt, nie tylko jazda na rowerze leży w obszarze naszych zainteresowań.

 

Pierwszym zakończonym projektem Stowarzyszenia Pozytywnie Zakręceni była Dąbrowa Górnicza Triathlon.

Co prawda raz w roku organizuje triathlon MTB Jerzy Sufranowicz – szczególnie zasłużony dla triathlonu w Dąbrowie Górniczej, ale zważywszy na ilość innych imprez sportowych, dziwiło mnie, dlaczego nikt specjalnie nie pali się do organizacji zawodów triathlonowych w naszym mieście. Dąbrowa Górnicza wydawała się idealnym miejscem, nie tylko ze względu na warunki i potencjał, ale również ludzi tu mieszkających i uprawiających triathlon (np. Sylwester Kuster - wielokrotny Mistrz Polski, prowadzący Triathlon X-Team).

Wszystko odbyło się w dość szybkim tempie. Pod koniec października 2014 roku zarejestrowaliśmy stowarzyszenie, a w grudniu tego samego roku ubiegaliśmy się w Urzędzie Miejskim o dotację na zorganizowanie zawodów. Jako nikomu nieznana organizacja dostaliśmy ogromny kredyt zaufania, zarówno od władz miasta, jak i Centrum Sportu i Rekreacji, który mocno nas wsparł sprzętowo, no i udostępnił swój obiekt.

W zawodach wystartowały 204 osoby, z czego 168 indywidualnie i 12 w sztafecie (w tym sztafety składające się radnych, samorządowców, polityków). Zawody wygrał Michał Lisieński z Siemianowic Śląskich, który już wcześniej zajmował wysokie miejsca na Mistrzostwach Polski. Swoją obecnością zaszczyciły nas znane osoby – Joanna Jabłczyńska, Piotr Nowak i Roman Polko.

Nie obyło się bez pewnych błędów, wynikających z braku doświadczenia, ale ogólnie spotkamy się z pozytywnymi opiniami po imprezie. Cały zespół wykonał kawał dobrej roboty (w tym kilkudziesięciu wolontariuszy, ratowników WOPR i strażaków z dąbrowskich OSP).

 

W najbliższym czasie Stowarzyszenie Pozytywnie Zakręceni wraz z Moniką Kosmalą i Tobiaszem Nykamowiczem będzie prowadzić zajęcia w szkole rowerowej. Jak będą one wyglądać?

Formuła ta sprawdziła się już w kilku polskich miastach. Dąbrowska Szkoła Rowerowa ma edukować (prawa i obowiązki cyklistów) - nie może być tak, że rowerzyści jeżdżą po chodnikach (i łamią przepisy), bo boją się korzystać ze swoich praw, jako równoprawni uczestnicy ruchu drogowego. Ale chyba przede wszystkim, chcemy zachęcić do korzystania z roweru na co dzień.

Zajęcia będą odbywać się  we wrześniu i obejmować m.in.: wykłady na temat zalet zielonej mobilności i Prawa o Ruchu Drogowym w kontekście jazdy na rowerze, warsztaty „naprawiam drobne awarie”, a przede wszystkim indywidualną jazdę w ruchu miejskim z instruktorem po zaproponowanej przez kursanta trasie (np. z domu do pracy).

Dodatkowo przewidziane są zajęcia ze spinningu w klubie fitness oraz testowanie rowerów elektrycznych (przejażdżki). 

Po zakończeniu zajęć przewidziana jest wspólna wycieczka rowerowa. Wszyscy uczestnicy otrzymają certyfikaty ukończenia szkoły rowerowej. Oczywiście, udział w zajęciach jest bezpłatny. Zapisy będę możliwe jeszcze w tym miesiącu przez stronę inkubatora oraz bezpośrednio w ISP.

Każdy może się zgłosić, bo wiek nie gra roli – łączymy pokolenia.

 

Poza stowarzyszeniami, działasz w grupie o tajemniczej nazwie Dąbrowski Klub 80 rowerów.

Dąbrowski Klub 80 Rowerów jest częścią Ogólnopolskiego Klubu 80 Rowerów. Klub jest projektem Stowarzyszenia Travelling Inspiration.

Organizujemy jednodniowe wycieczki rowerowe o różnym stopniu trudności, kilka razy w miesiącu - głównie po okolicy, ale są też wyjazdowe, np. ostatnio po Beskidzie Małym.

Do tej pory największą popularnością cieszyła się impreza organizowana wraz z Miejską Biblioteką Publiczną i CSiR, o nazwie Odjazdowy Bibliotekarz. Wzięło w niej udział ponad 170 osób. Ale organizujemy też bardziej „kameralne”, trudne wycieczki np. dwustukilometrową pętle dookoła Tatr, czy 170 km przejazd (częściowo szlakami turystycznymi i rowerowymi) z Kielc do Dąbrowy. Planujemy również kilkudniowe wyprawy rowerowe. I ambitny, i rekreacyjny rowerzysta znajdzie coś dla siebie w naszej ofercie.

 

Jakie masz plany na przyszłość?

Jeśli chodzi o imprezy sportowe, to przede wszystkim przyszłoroczny Dąbrowa Górnicza Triathlon, z rozmachem porównywalnym z Półmaratonem Dąbrowskim - z podziałem na amatorów, którzy wystartują na dystansie sprinterskim oraz zawodowców, dla których przygotujemy dystans olimpijski lub ½ Iron Mana. Od jakiegoś czasu chodzą mi po głowie dwie imprezy biegowe: Maraton Dąbrowski („zahaczający” również o zielone dzielnice - Okradzionów i Błędów), który mógłby konkurować przynajmniej ze średniej wielkości maratonami w Polsce oraz bieg na 100 mil (z Kielc do Dąbrowy) – jak znalazł, żeby uczcić setną rocznicę nadania praw miejskich naszemu miastu. Właściwie nie tylko bieg, bo dodatkowe przewidziane kategorie to: sztafeta (jeden biegnie, drugi jedzie na rowerze) i MTB.

Współpracujemy z Wydziałem Promocji w Urzędzie Miejskim przy tworzeniu aplikacji turystycznej Dąbrowy Górniczej. Mamy zlecenie na wyznaczenie nowych tras, inwentaryzację szlaków rowerowych, serwisowanie punktów naprawczych dla rowerzystów. Chcemy zaproponować też przewodnik w wersji „papierowej” i multimedialnej.

Kolejny projekt ma na celu stworzenie darmowych, swego rodzaju warsztatów multi-sportowych dla mieszkańców Dąbrowy Górniczej. Każdy miałby  dostęp do fachowej opieki trenerskiej, porad z zakresu żywienia i fizjologii ruchu, nie płacąc ani złotówki.

To tylko niektóre z pomysłów. Właściwe jest ich nieco więcej (np. wyznaczenie tras XC na Górze Trzebiesławickiej i lasku zagórskim, a  potem nocne zawody MTB), tylko nie są jeszcze ubrane w konkrety.

Jeden z czołowych zawodników wspomnianego wcześniej Triathlon X-Team,  wysyła mi regularnie motywujące sentencje, cytaty. Jeden z ostatnich, jak myślę, dobrze podsumowuje naszą rozmowę: „Życie jest jak jazda na rowerze, żeby utrzymać równowagę, trzeba się poruszać naprzód.”