PoWtŚrCzPtSoNd
010203
0405060708 0910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Udostępnij:

Spółdzielnia Socjalna GreenGO

Piątek, 8 maja, 2015, #Organizacje Pozarządowe, #Aktualności, #Liderzy Dąbrowskiej Pozarządówki, #Inicjatywy dąbrowskich organizacji

Pomysł założenia Spółdzielni Socjalnej GreenGO pojawił się pod koniec 2012 roku jako potrzeba sformalizowania działań jakie miały miejsce w środowisku już wcześniej. Liderami projektu byli Darek Ryczkowski, Wojtek Gołębiowski, Robert Strzała i Joanna Zagrodzka. Spółdzielnia powstała w maju 2013 roku i zarejestrowana została przez są we wrześniu 2013 roku.

 

Alternatywne wydawnictwo, księgarnia i galeria to nietypowy pomysł na działalność spółdzielni socjalnej. Jak powstał i czym się inspirowaliście?

Dariusz Ryczkowski: Chociaż formalnie jako spółdzielni stuknął nam ponad rok, tak naprawdę działamy już od kilku lat w kręgach lokalnego środowiska twórczego. To, co mnie osobiście zainspirowało to zetknięcie z takimi inicjatywami, realizowanymi w Europie. Miałem okazję zobaczyć, jak działało schronisko, prowadzone w Hiszpanii w Pirenejach przez spółdzielnię socjalną czy działalność spółdzielni, która tłoczyła oliwę na Sycylii. Ten pomysł dojrzewał i w końcu zdecydowaliśmy się na sformalizowanie działalności. A takim głównym impulsem było chyba to, że jeden z naszych przyjaciół skończył pisać książkę i jako środowisko artystyczne postanowiliśmy ją sami wydać.

I udało się?

Dariusz Ryczkowski: Zdecydowanie. Książka [„Żyranci” Roberta Strzały] spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem. Książka opowiada o historii lokalnego środowiska muzycznego na przestrzeni kilkunastu lat. Po wydaniu odbyła się premiera w klubie muzycznym Remedium, podczas której zorganizowaliśmy koncert i udało nam się reaktywować na ten jeden dzień kilka zasłużonych dla środowiska składów muzycznych, więc było to spore wydarzenie. Aktualnie przygotowujemy audiobooka na podstawie książki, gdzie głównym lektorem będzie Hubert "Spięty" Dobaczewski z Lao Che. Wydaliśmy też płytę, która jest zapisem koncertu, który zorganizowaliśmy w kopalni „Sztygarka” w ramach tegorocznej Industriady.

Jakie są inne plany wydawnicze na najbliższy czas?

Dariusz Ryczkowski: Planujemy wydanie nowej publikacji, do której będzie dołączona gra planszowa związana z fabułą książki. Planujemy spróbować pozyskać środki za pomocą portalu crowdfundingowego polakpotrafi.pl. Na razie nie chcemy zdradzać więcej, ale zachęcamy do śledzenia naszej strony.

Ale działalność wydawnicza nie jest jedynym obszarem działalności spółdzielni. Czym jeszcze się zajmujecie?

Dariusz Ryczkowski: Chcieliśmy, żeby dzięki spółdzielni wszyscy, którzy ją tworzą mogli realizować swoje pasje i przekuwać je w sukces ekonomiczny. Prowadzimy wydawnictwo, księgarnię alternatywną z wydawnictwami książkowymi i muzycznymi z kulturą niezależną. Galerię z pracami lokalnych twórców, organizujemy koncerty i wydarzenia kulturalne. Kilku naszych członków interesuje się zdrowym żywieniem, dlatego od niedawna uruchomiliśmy sklep z herbatą yerba mate i wszystkimi akcesoriami. Kolejnym z pomysłów było wypuszczenie serii fanowskich koszulek, na które mieliśmy zamówienia z całej Polski, dlatego musieliśmy bardzo szybko podpisywać umowę z firmą kurierską. I tak się rozwijamy. Aktualnie spółdzielnia zatrudnia cztery osoby na etacie.

Kim są klienci spółdzielni?

Dariusz Ryczkowski: Wiele osób, którzy przychodzą np. na koncerty, to osoby, które są związane ze środowiskiem artystycznym miasta. W sklepie jednak ten przekrój klienteli jest już znacznie większy. Ze względu na zamówienia z innych części kraju, aktualnie budujemy też sklep internetowy, który będzie gotowy w najbliższym czasie.